Jak napisałaś - wg mnie: dobro (nie zło) leży w naturze ludzkiej. Zła człowiek się uczy w życiu, niestety
_________________
Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie.
Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę.
I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.
(Marek Aureliusz)
Ale zło tez jest w nas zakorzenione od samego startu!! A czymze jest grzech pierworodny? Czy nie jest wlasnie pietnem zla na naszej naturze? zatem tez jest w nas zakorzenione...
Imię: Damian
Wiek: 24 Dołączył: 04 Lut 2005 Posty: 84 Skąd: Z Armii Jezusa
Poziom: 8
HP: 0/159
0%
MP: 76/76
100%
EXP: 3/19
15%
Wysłany: 2006-02-21, 15:20
Okej.
przyznaję się, nie było mnie tu naprawdę długo.
I szczerze, nie chce mi sie czytać wsszysciutkich postów, bo mam ich nie przeczytanych (302). ;D Wiec trochę by mi to zajęło.
CO do podstaw zła i dobra..
Moje zdanie...
Dobro, jest zakorzenione w człowieku, od samego początku. Człowiek jest dobry, gdyż stworzył go Bóg, na swój obraz i podobieństwo.
Jesteśmy przepełnieni miłością, która pochodzi od Boga. Jest w nas ogromne pragnienie miłości, i czasami właśnie z jej braku stajemy się źli.
Wolna wola, dana jest nam po to, abyśmy potrafili wybrać dobro. A efektem, tego że nie potrafimy z niej dobrzekorzystać jest właśnie zło.
Gniew, nienawiść, zazdrość są efektem braku miłości, niedostrzegania jej w naszym życiu, lub poprostu zdławieniu jej w nas.
Bóg jest dobry, i człowiek pochodzący od Niego jest dobry. Mamy, dar jakim jest sakrament pokuty, by cały czas wracać do tej naszej dobroci. Obmyci, przytuleni i oczyszczeni, jesteśmy piękni, nie tylko na zewnątrz.
To tyle, tak w skrócie.
Pozdrawiam Was.
A no i gratuluję Kamil. Widzę, że forum naprawdę żyje, nie to co kiedyś(znaczy się też żyło, ale tylko ze stałymi bywalcami).
A "Ikony Emocji" obok, są naprawdę niezłe.
Pasujące do tego forum.
_________________ Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu moim Zbawcy!
Wolna wola, dana jest nam po to, abyśmy potrafili wybrać dobro. A efektem, tego że nie potrafimy z niej dobrzekorzystać jest właśnie zło.
Zgodnie z Biblią, złem jest Szatan któremu udało się zwieść człowieka w Edenie, a więc wszelkie potknięcia - grzechy, zło każdego z nas - są jakby konsekwencją tamtej "wpadki" Adama i Ewy. A możemy dokonać wyboru - czasem właśnie złego - tylko dzięki wolnej woli, którą mamy od Boga.
Czyli - człowiek, najlepsze dzieło Boga, dąży do miłości i dobra. Ale zdarza się, że Zły go zwiedzie i idzie w stronę grzechu, upada. Naturalnie jednak dąży do dobra
_________________
Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie.
Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę.
I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.
(Marek Aureliusz)
Wydaje mi się, że myślimy podobnie - ale wolałem napisać to po swojemu, żeby moej stanowisko było jasne
_________________
Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie.
Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę.
I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.
(Marek Aureliusz)
Ostatnio nie miałem czasu (no i też chyba chęci) by zaglądać i pisać tu na forum, tak więc przez kilkanaście min czytałem te wpisy.
W każdym razie wydaje mi się, że zarówno dobro jak i zło są pojęciami względnymi. To co dla jednej osoby jest dobre czy złe dla innej już takie być nie musi. Już kiedyś się nad tym zastanawiałem i wydaje mi się, że aby obiektywnie ocenić czy dany czyn jest dobry czy zły, gdyż człowiek musiałby dysponować nieograniczoną ilością informacji na dany temat.
Wydaje mi się, że w człowieku nie ma ani dobra ani zła. Dopiero inni ludzie (bądź on sam np. po jakimś czasie) mogą ocenić czy dane zachowanie było złe czy dobre (ewentualnie co przeważało) - a to już jest subiektywne wrażenie.
_________________ Niewiele jest rzeczy, które wyrządziły światu tyle szkód, co przekonanie różnych jednostek czy grup, że tylko oni lub one są wyłącznymi posiadaczami prawdy.
hm ...
wlasnie tu Amos zaznaczyl bardzo wazna kwestie.
Przeciez czlowiek jest stworzony przez Boga, na Jego podobienstwo...
czy wiec czlowiek moze byc z natury zly ? od momentu stworzenia ? skoro Bog stwarza go z Milosci na swoj obraz ?
nadal wiec twierdze ze czlowiek jest z natury dobry
_________________ " Rwijcie pąki swoich róż, póki jeszcze możecie,
Bo czas uleci choć stary swym wiekiem.
Kwiat dziś co uśmiechem się ukłoni,
Umrze jutro w waszej dłoni. "
"Jestem bowiem śwaidom, że we mnie, to jest w miom ciele, nie mieszka dobro; bo łatwo przychodzi mi chcieć tego co dobre, a wykonać nie" Rz 7,18
"Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym. W członkach zaś moich spostrzegam prawo inne" Rz7,22-23
cały 6 i 7 rodział Listu do Rzymian jest zwiazany z tym tematem, wiec jak ktos ma ochote to mozna zajrzec..
_________________ "Nigdy nie przyjdzie nam do głowy, że rzeczy nie potrzebują być organizowane" de Mello
no tak... ale to jest czlowiek dorosly , o ktorym jzu pisalem wczesniej... "zarazil" sie latwizna i znosi go teraz w kierunku grzechu ...
_________________ " Rwijcie pąki swoich róż, póki jeszcze możecie,
Bo czas uleci choć stary swym wiekiem.
Kwiat dziś co uśmiechem się ukłoni,
Umrze jutro w waszej dłoni. "
Droga Emilio to ze czlowiek rodzi sie w grzechu pierworodnym nie oznacza ze rodzi sie zly. To nie sa pojecia rownoznaczne. Jest on raczej rownoznaczny z brakiem jednosci z Bogiem.
"Adam i Ewa przekazali swojemu potomstwu naturę ludzką zranioną przez ich pierwszy grzech, a wiec pozbawioną pierwotnej świętości i sprawiedliwości. To pozbawienie jest nazywane "grzechem pierworodnym"." (KKK 417)
I nie mieszajmy w to grzechu pierworodnego. Pierwsi ludzie przeciez go nie posiadali.
Jelsi juz jednak odnosimy sie do wspolczesnosci, patrzac np na nowo narodzone dzieci, to twierdzisz ze grzech pieroworodny czyni je istotami zlymi ? CHodzi tu raczej o to ze ze wzgledu na owy grzech nie maja one dostepu do laski jaka chce okazac nam Bog. Wiesz... porownaj z katechezami ks. Nikosa... zrywa sie ta pepowina z naszym Stworzycielem i zyjemy jakby na swoj rachunek ... Oczywiscie w kazdej chwili moga zaczac korzystac z owej laski.
znalazlem takie "elektryczne" porownanie :
"Stworzoną przez Boga duszę każdego człowieka można porównać do żarówki, która świeci tylko wtedy, gdy zostanie podłączona do prądu. Bez przepływającego przez nią prądu nie wydaje światła. Jeśli odniesiemy to do duszy poczętych dzieci, to trzeba powiedzieć, że Bóg nie stwarza dusz złych, jednak z powodu upadku pierwszych rodziców przypominają one żarówki, które nie świecą, bo nie dopływa do nich prąd łaski uświęcającej. Są one jak żarówki, które mogą świecić, bo nie są przepalone, jednak nie świecą, gdyż nie są podłączone do prądu."
_________________ " Rwijcie pąki swoich róż, póki jeszcze możecie,
Bo czas uleci choć stary swym wiekiem.
Kwiat dziś co uśmiechem się ukłoni,
Umrze jutro w waszej dłoni. "
"Adam i Ewa przekazali swojemu potomstwu naturę ludzką zranioną przez ich pierwszy grzech, a wiec pozbawioną pierwotnej świętości i sprawiedliwości. To pozbawienie jest nazywane "grzechem pierworodnym"." (KKK 417)
Przekładając to na polski znaczy tyle, że człowiek rodzi się niedoskonały i może popełniać błędy.
_________________ Wielkim czekaniem czekałem Pana i Pan pochylił się nade mną...ps. 40
tak, oczywiscie... ale to nie znaczy tez, ze jest stworzony do bycia zlym, popelniania bledow a jedynie w drodze swojego wyboru, zmienienia swojej postawy - stania sie dobrym...
przychyle sie do podobnych postow wyzej... ze czlowiek ma byc dobry, po narodzinach nie jest w nim zakorzenione zlo, dopiero kiedy zaczyna zyc i dokonywac wyborow moze stac sie zlym...
tak mysle..chyba
_________________ potrafić siebie dac tam gdzie juz nikt nie widzi żadnych szans....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach